Czerwcowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

niedziela, 15 lipca 2018

Cześć,
Mamy już połowę miesiąca więc najwyższa pora pokazać Wam moje czerwcowe denko. Plan zużywania resztek poszedł mi w ubiegłym miesiącu całkiem dobrze i uzbierało mi się naprawdę sporo pustych opakowań. Lipiec nie będzie już taki obfity, ale co nieco już zdążyłam zdenkować także nie ma źle. Jeśli jesteście ciekawi, jakie kosmetyki opuściły mnie w czerwcu to zapraszam do dalszej części dzisiejszego długiego wpisu. 


Tak prezentuje się cała gromada, która dobiła dna w czerwcu. Mówiłam, że trochę tego będzie? :D Niżej znajdziecie krótkie opisy zużytych kosmetyków i podlinkowane recenzje.


1. Szampon do włosów zniszczonych SalonPlex Syoss
Ten szampon dobrze oczyszczał włosy i ich nie plątał, ale nie nadawał się do codziennego używania bo bardzo te włosy przesuszał.
Kupię ponownie: NIE

2. Szampon wzmacniający Garnier 
Kosmetyki do włosów z Garniera bardzo lubię. Tak samo było i z tym szamponem. Świetnie oczyszczał włosy, ładnie pachniał i zostawiał je miłe w dotyku.
Kupię ponownie: TAK

3. Szampon nawilżający Alterra. RECENZJA 
Poznałam ten szampon bardzo dawno temu i chętnie do niego wracam. Ślicznie pachnie i dobrze oczyszcza włosy. Po umyciu łatwo się rozczesują i bezproblemowo układają.
Kupię ponownie: TAK

4. Szampon z wiśnią japońską L'Biotica. RECENZJA
Uwielbiałam jego zapach, ale lubił plątać moje włos i koniecznie było późniejsze użycie odżywki. Ten szampon ma dosyć delikatny skład, a ja nie do końca za takimi przepadam
Kupię ponownie: NIE 


5/6. Odżywki w spreyu Gliss Kur
Nie wiem jak mogłam kiedyś nie polubić pierwszej odżywki tego typu, którą miałam okazję używać. Teraz są one u mnie stałym elementem każdego mycia włosów. Mega ułatwiają rozczesywanie i sprawiają, że włosy później przyjemnie błyszczą.
Kupię ponownie: TAK

7. Nawilżająca maska do włosów Alterra. RECENZJA
Używałam jej zazwyczaj w komplecie z szamponem. Maska przepięknie pachnie, dobrze nawilża włosy i zostawia je przyjemne w dotyku.
Kupię ponownie: TAK

8. Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Buna
Moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z tą firmą. Odżywka była bardzo rzadka, pachniała niezbyt przyjemnie i mocno przesuszyła moje włosy.
Kupię ponownie: NIE

9. Maska do włosów farbowanych Marion
Obawiałam się, że nigdy jej nie zużyję, ale na szczęście się udało. Ułatwiała rozczesywanie włosów i je zmiękczała, ale typowo fryzjerski zapach nie do końca przypadł mi do gustu.
Kupię ponownie: NIE


10/11. Żele Isana
Nie od dziś są praktycznie stałym elementem każdego mojego denka. Te dwie edycje limitowane pachniały przepięknie - jaśmin i mandarynka z kwiatem pomarańczy wypadły naprawdę super. Żele dobrze oczyszczają, nie podrażniają i są mega tanie.
Kupię ponownie: TAK

12. Krem pod prysznic Palmolive
Przecudowny zapach malin z jeżynami, przyjemna konsystencja i dobre oczyszczenie. Jeden z fajniejszych żeli do Palmolive, jaki miałam okazję używać.
Kupię ponownie: TAK

13. Żel pod prysznic Rexona. RECENZJA
Przyjemniak z Rexony, który dodawał mi energii podczas porannego prysznicu. Zapach orchidei okazał się być strzałem w dziesiątkę.
Kupię ponownie: TAK 


14. Pianka do mycia rąk Cien
Nie polubiłam się z nią za bardzo - co prawda pachniała całkiem spoko, ale ciało po jej użyciu było mocno wysuszone. 
Kupię ponownie: NIE

15. Oliwka pielęgnacyjna Babydream
Zużyłam ją tym razem do masowania się bańka chińską i sprawdziła się w tej roli świetnie. 
Kupię ponownie: TAK

16. Mydło do rąk Isana
Ogólnie lubię mydła do rąk z Isany, ale to wypadło dosyć słabo. Zapach był niezbyt przyjemny.
Kupię ponownie: NIE


17. Peeling do ciała o zapachu papaji Organic Shop
Bardzo lubię peelingi OS, a ten dodatkowo miał jeden z ładniejszych zapachów, jaki miałam okazję używać. Świetnie zdziera martwy naskórek, zostawia skórę przyjemną w dotyku.
Kupię ponownie: TAK

18. Płyn do higieny intymnej Facelle
Często sięgam po płyny tej firmy. Dobrze oczyszczają, są łagodne i nie podrażniają.
Kupię ponownie: TAK

19. Grejpfrutowa sól do kąpieli Sól Bocheńska
Umiliła mi niejedną kąpiel - fajnie zmiękczała skórę, ładnie pachniała i była całkiem wydajna.
Kupię ponownie: TAK

20. Nawilżający żel do mycia rąk Sylveco
Lubię kosmetyki z Sylveco, a i ten żel do rąk spisał się całkiem dobrze. Fajnie oczyszczał, całkiem miło pachniał i był delikatny dla dłoni.
Kupię ponownie: TAK


21. Mleczko rozświetlające Le Petit Marseillais. RECENZJA
Bardzo polubiłam się z tym mleczkiem. Przyjemnie nawilżało skórę, szybko się wchłaniało i przede wszystkim zostawiało na skórze cudownie błyszczącą, rozświetloną taflę.
Kupię ponownie: TAK

22. Dezodorant Dove. RECENZJA 
Dezodorantów z Dove zużyłam już całą masę. Ta wersja przyjemnie pachniała, dobrze chroniła i nie zostawiała śladów na ubraniach.
Kupię ponownie: TAK

23.  Delikatna pianka do mycia twarzy i oczu Tess. RECENZJA
Lubię kosmetyki w formie pianki więc i ta przyjemnie się u mnie sprawdziła. Dobrze oczyszczała buzię i radziła sobie też z resztkami zanieczyszczeń. 
Kupię ponownie: TAK


 24. Oczyszczający peeling Sylveco. RECENZJA
Bardzo polubiłam się z tym peelingiem i jest to już moje drugie, albo trzecie opakowanie. Świetnie zdziera martwy naskórek i sprawia, że twarz po użyciu jest dobrze oczyszczona i miła w dotyku.
Kupię ponownie: TAK

25. Nawilżający krem-mus Lirene. RECENZJA
Lubiłam ten krem, ale niestety nadawał się tylko do używania od czasu do czasu. Używany codziennie niemiłosiernie wysuszał skórę.
Kupię ponownie: NIE

26. Hydrolat z róży damasceńskiej Kej. RECENZJA
Hydrolaty poznałam dopiero niedawno, ale teraz sięgam po nie każdego dnia. Ta wersja bardzo ładnie pachniała, świetnie tonizowała i odświeżała buzię.
Kupię ponownie: TAK

27. Serum wygładzające na noc Liqpharm. RECENZJA
Zakochałam się w tym serum od pierwszego użycia. Świetnie zdzierało martwy naskórek i doskonale oczyszczało buzię.
Kupię ponownie: TAK


28. Krem do stóp Alation
Nie polubiłam się z nim. Chociaż miał całkiem przyjemną konsystencję, po użyciu chłodził stopy, a efekt nawilżenia był mizerny.
Kupię ponownie: NIE

29. Regeneracyjne serum do pięt Regenerum
Nie robiło praktycznie nic - po użyciu nie czułam, że nałożyłam jakkikolwiek krem.
Kupię ponownie: NIE 

30. Krem do stóp i pięt z mocznikiem Bielenda
Ten krem za to wypadł super. Miał idealnie gęstą konsystencję, dobrze i długo nawilżał stopy, ale też nie wchłaniał się niewiadomo ile.
Kupię ponownie: TAK 


31/32. Perełki do kąpieli Isana
Zużyłam je do moczenia stóp i w tej roli sprawdzają się świetnie. Ładnie pachną i dobrze zmiękczają skórę.
Kupię ponownie: TAK

33. Plastry kosmetyczne na zrogowaciałe pięty Shefoot
Tragedia - nie mogłam dopasować ich do pięt, a po całonocnym ich używaniu efekt był zerowy.
Kupię ponownie: NIE


34/35/36/37. to zużyte przeze mnie maseczki w płacie. Na uwagę zasługuję maska z Selfie Project i myszka z Skin79, które fajnie dopasowywały się do twarz i zostawiły póżniej twarz miłą w dotyku. Druga maska z sin79 i ta z Leaders totalnie się u mnie nie sprawdziły - nie mogłam ich dopasować, a na twarzy zrobiły totalnie nic. 


38/39/40/41 - na uwagę zasługuje właściwie każdy kosmetyk ze zdjęcia. Peeling i maseczka użyte w parze dobrze odświeżyły i oczyściły moją buzię, płatki kolagenowe fajnie nawilżyły skórę pod oczami, a kuracja do dłoni Regenerum super nawilżyła dłonie.


42/43/44/45 - żółta maseczka AA super oczyściła buzię, Ziaja dobrze radzi sobie z nawilżeniem, a maska Marion z Granatem wygładziła i ujędrniła buzię. Średnio wypadła tylko zielona maska z AA, która nie zrobiła nic.


Ufff! To chyba tyle! Jestem z siebie naprawdę zadowolona, bo moje zapasy w czerwcu mocno się zredukowały. W końcu udało mi się wykończyć większość szamponów i żeli, które były zużyte np. do połowy i czekały na swoją kolej. Znacie coś z mojego czerwcowego denka? A może coś Was kusi?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

13 komentarzy:

  1. No, no sporo tego :D Żel z isany ten z kwiatem pomarańczy był przepiękny! Jeden z najfajniej pachnących żeli. Isana już powoli przebija balea w swoich zapachach. Peeling z Sylveco był świetny! Muszę do niego wrócić, bo to chyba najlepszy peeling jakiego używałam :) Maseczki z AA mnie niesamowicie kuszą, ale czekam na promocję :D Będę pamiętać, żeby najpierw wypróbować żółtą maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno poczułaś ulgę mogąc to wszystko wyrzucić, duże denko. ja teraz od razu po zużyciu pozbywam się opakowań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale gigantyczne denko:) Miałam kilka podejść do tego typu postów ale kiedy uzbierało mi się kilka opakować wymiękałam i nie mogłam się powstrzymać przez wyrzuceniem ich:) Znam tylko szampon Alterry i oliwke Babydream której również używam do bańki chińskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum od Liqpharm kończy mi sie ale to z witaminą C i przyznam że jest super <3
    pianka do mycia twarzy i oczu Tess też fajna ale opakowanie mi sie jakieś felerne trafiło. Hydrolat z róży damasceńskiej Kej miło wspominam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow Kochana, ale Ty tego zużywasz. Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Imponujące denko! Żel z Rexony również bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. wow całkiem spore denko.. ostatnio wróciłam w łaski szamponów od garniera, testuję ten z aloesem ale ten pomarańczowy też chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mleczko rozświetlające Le Petit Marseillais rowniez uzywalam i bardzo sie z nim polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  9. O mamusiu... niektórzy w domu w sumie nie mają tylu produktów, ile jest w tym denku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam pianke TESS i się super sprawdziła u mnie. Za to szampon nawilżający Aterry miałam i szału nie było, wolę kawowy

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.