Nowości lipca - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

wtorek, 31 lipca 2018

Cześć,
Lipiec już za nami a więc czas na... nowości. Jak zwykle w przeciągu trzydziestu dni nazbierało mi się kilka nowych kosmetyków i spieszę Wam je pokazać. Jeżeli jesteście ciekawi czy udało mi się przeżyć poprzedni miesiąc pod względem kosmetycznym za 50zł to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Lipcowe nowości


Moje pierwsze lipcowe zakupy to kolejna już limitka z Isany, za którą zapłaciłam 3.99zł i różowa maseczka Selfie Project, której po prostu nie mogłam sobie odmówić. Kosztowała 4.99zł.


No właśnie - miała być tylko różowa, a tak jakoś wyszło, że dokupiłam wszystkie. ;) Na pewno dam Wam znać jak się spisały. Za każdą poszczególną wersję zapłaciłam 4.99zł.


Maseczkowego szaleństwa ciąg dalszy. ;) W Biedrze upolowałam maseczkę oczyszczającą z węglem drzewnym za 4.99zł, a w Rossmanie dokupiłam ostatnią wersję maseczki za AA, za którą zapłaciłam 7.99zł.


Do przetestowania dostałam serię kosmetyków do włosów z olejkiem arganowym. Marka Creightons była mi wcześniej totalnie nieznana więc byłam ciekawa jak to trio wypadnie na moich włosach. W skład zestawu wchodzi szampon, odżywka oraz maska do włosów.


Teraz czas na moje ogroooomne zamówienie z iperfumy.pl :) Poszalałam, ale jakoś specjalnie nie żałuje. ;)  Skusiłam się w końcu na zapach Good Girl Carolina Herrera, który chodził za mną od dłuższego czasu. O tyle, o ile flakonik jakoś nie przemawia mi do gustu, tak po wywąchaniu tego aromatu u koleżanki, wiedziałam, że bardzo chcę go mieć. Skusiłam się na 80ml. Drugie perfumy to Giorgo Armani i sławne Si 50ml. Miałam już 30ml, ale że dobija dna to postanowiłam zrobić sobie mały zapas. Ostatnia pachnąca nowość to Daisy Twinkle Marc Jacobs - kupowałam te perfumy w ciemno, ale jestem nimi zauroczona. Czuć słodkie owoce, które są wymieszane z kwiatami. 


Zamówiłam także stosunkową nowość w ofercie Garniera, czyli bananową maskę do włosów. Tak - skusiłam się zapachem i nie żałuję, bo ona pachnie słodkimi bananami. Cudo ;) w koszyku wylądował też kolejny krem pod prysznic z Palmolive - tym razem zdecydowałam się na truskawkę, która na żywo pachnie jakby truskawkami ze śmietanką. Mniam!


Kupiłam także mydło do rąk w żelu z Ziaji o przepięknym zapachu grejpfruta z miętą oraz zmiękczający krem do szorstkiej skóry stóp z Bielendy. Miałam już kilka ich kremów do stóp i całkiem miło je wspominam.  



Ten tusz z Maybelline chodził za mną bardzo długo więc postanowiłam w końcu się w niego zaopatrzyć. ;) Do mojej hybrydowej kolekcji dołączyły z kolei dwa przepiękne kolory - biel i kremowy róż, który wygląda przepięknie.


Na koniec nie mogło oczywiście zabraknąć nowych maseczek - skusiłam się na pierwszą maskę, nieznanej mi dotąd firmy Freeman, a także na znaną i lubianą przeze mnie maskę z Bielendy i trzy sztuki z Ziaji. Do koszyka dorzuciłam też pastę z białej serii Bielendy, której byłam bardzo ciekawa.

W moim zamówieniu znalazły się też perfumy na urodziny dla mojej Mamy i jakieś maszynki do golenia. Całość kosztowała coś ponad 1000zł, ale że miałam do wykorzystania bon to za zakupy zapłaciłam 6zł. ;)



Jakoś końcem lipca dotarła do mnie ogromna przesyła od Dove w związku z akcją #mojepięknomojahistoria - znalazłam w niej kosmetyki z serii Original. Szampon, odżywkę, żel pod prysznic, balsam, mydło w płynie, kostkę, dezodorant, kulkę i sztyft. :)


Na Aliexpress początkiem miesiąca skusiłam się między innymi na trzy lakiery ze zdjęcia. Są to of kors hybrydy w bardzo ładnych kolorach, które na pewno Wam pokażę. Za trzy sztuki zapłaciłam 15,9zł więc baaardzo spoko. ;)


Na koniec urocza paczka od L'Biotica ;) W środku znalazłam nowe kosmetyki z serii Botanic, z którą bardzo się polubiłam, czyli suchy szampon do włosów, maskę regenerującą i świetny termocap, który pokazywałam Wam już chociażby na instagramie.

W lipcu przybyło do mnie w sumie 41 produktów, a na zakupy wydałam łącznie 59,83zł więc swój limit przekroczyłam naprawdę w niewielkim stopniu, a mam sporo nowych i fajnych kosmetyków. Jestem ciekawa, co Was najbardziej zainteresowało? Miałyście okazje używać czegoś z moich nowości?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

32 komentarze:

  1. Całkiem sporo ciekawych kosmetyków się u Ciebie znalazło. Najchętniej przygarnęłabym też zapachy, które sobie wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękne są! Zwłaszcza Daisy Twinkle - super sprawdza się na ładną pogodę :)

      Usuń
  2. Z perfum miałam próbkę Si - które absolutnie nie są moim zapachem, a zapach Caroliny Herrera też mam próbkę, ale muszę jeszcze go potestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si to moja ogromna miłość :) Ciekawa jestem czy Herrera Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Perfumy - super sprawa ;) Zresztą wszystkie nowości extra!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam pewna, że więcej przekroczysz limit, a tu jednak współprace znów przeważyły :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne kolorki z Semilac :)

    Ja na kosmetyki dla siebie wydałam może ze 20 zł - woda różana i fuksjowy lakier do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie najbardziej zaciekawiły zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, cudowne perfumy, długo zbierałaś bon :) też dostałam taką paczkę z dove

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa perfum ,też mnie kuszą 😎

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz wszędzie pełno tej maseczki od Garniera :) ciekawa jestem bardzo

    OdpowiedzUsuń
  10. Da się wyżyć za 50zł bez problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bardzo rozumiem jak Ty to liczysz? Tyle zakupów, w tym drogie perfumy i tylko 50 zł??? Chyba, że to prezenty :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.