Serum rozświetlające z witaminą C - Liq CC

czwartek, 30 maja 2019

Cześć,
Nie będę ukrywać, ale jestem z siebie bardzo zadowolona, bo udało mi się w końcu włączyć na stałe do pielęgnacji serum do twarzy. Aktualnie kończę buteleczkę serum rozświetlającego od Liq, dlatego stwierdziłam, że to idealna okazja, żeby Wam na jego temat co nieco powiedzieć.

Serum rozświetlające z witaminą C - Liq CC


Od producenta: Serum LIQ CC Light dzięki wysokim stężeniom aktywnych składników redukuje proces starzenia się skóry oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych. 15% witaminy C zapewnia szybkie pobudzenie syntezy kolagenu, skutecznie neutralizuje wpływ wolnych rodników i wyrównuje koloryt skóry. Aktywność czystej, niezjonizowanej formy witaminy C potęgowana jest przez odpowiednio dobrane stężenia tokoferolu i magnezu, które jednocześnie działają ochronnie, regenerująco oraz odżywczo. Dzień po dniu skóra odzyskuje utracony komfort, blask i witalność.
Skład: Propylene Glycol, Aqua (Water), L-Ascorbic Acid, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Magnesium Sulfate, Polysorbate 20, Methylparaben, Propylparaben.


Opakowanie:
Serum otrzymujemy w różowym kartoniku, a sama butelka jest zaopatrzona w wygodną pipetkę.
Konsystencja:
Jest lekka i bardzo dobrze się wchłania.
Zapach:
Jest praktycznie niewyczuwalny - bardzo delikatny i nie utrzymuje się na skórze.
Cena/dostępność:
Za opakowanie musimy zapłacić około 60 zł - serum można upolować na stronie producenta i w niektórych sklepach internetowych. Stacjonarnie go niestety nie widziałam.
Moja opinia: Serum jest zamknięte w wygodną, szklaną buteleczkę o pojemności 30ml. Powinno wystarczyć na około trzy miesiące użytkowania Konsystencja jest lekka, a co za tym idzie - szybko się wchłania, a na twarzy pozostawia ledwie wyczuwalną, lekko wygładzającą warstwę. Cieszę się, że pozostawiona warstwa nie jest tłusta, bo zdecydowanie nie jestem fanką takiego uczucia na twarzy. ;) Serum używam głównie na noc, czasami rano, dlatego na pewno warto zwrócić uwagę na to, że sprawdza się pod makijażem i nie wpływa na jego trwałość. Warto też wspomnieć, że serum zmienia swój kolor, jest to całkowicie naturalne zjawisko, które łączy się z utlenieniem witaminy C. Na początku jego kolor był praktycznie bezbarwny, teraz kosmetyk jest nieco żółty. Meritum, czyli działanie jest baaardzo zadowalające. Przy stałym stosowaniu, zauważyłam, że moja skóra jest o wiele bardziej rozświetlona i jaśniejsza. Krótko mówiąc: bez makijażu wygląda po prostu lepiej niż wcześniej. Kosmetyku używa się łatwo i szybko, a efekty zdecydowanie są warte wypróbowania. Ja swoją buteleczkę teraz zużyję, a jesienią chętnie skuszę się na jakieś inne serum tej marki. W archiwum znajdziecie recenzję wersji peelingującej, która również podbiła moje serce.


Miałyście już okazję poznać jakieś serum od Liq? Jak się u Was sprawdziło?

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

6 komentarzy:

  1. Miałam to serum i całkiem fajnie mi się spisywało. Jedyne co mi przeszkadzało to jego specyficzny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki z witaminą C. Tego serum nie znam, ale słyszałam o nim sporo dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Bonarce można dostać stacjonarnie w SuperPharm :) Aktualnie mam z tej serii rich serum z witaminą C i zauważyłam, że strasznie odbarwia poduszkę, jeśli dam je na noc i szybko położę się spać :D Bardzo byłam zadowolona za to z serum z witaminą E które kiedyś używałam i na pewno do niego jeszcze wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nic tej marki nie miałam :) Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam je jakieś pół roku temu, fajne było i miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochałam je, moja ulubiona wersja ♥

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.