Styczniowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

poniedziałek, 10 lutego 2020

Cześć,
Nie wiem kiedy minął styczeń, ale wiem, że za niedługo będzie połowa lutego, dlatego to najwyższa pora, aby pokazać Wam moje nowości z ubiegłego miesiąca. Jak zwykle ostatnio, starałam się praktycznie nie robić zakupów, ale nowych kosmetyków i tak jest całkiem sporo. Zapraszam Was do oglądania.


Jakoś na początku miesiąca w moje łapki wpadły trzy nowe maski Niuqi z Biedronki. Dostałam je w prezencie od mojego chłopaka, no i nie ukrywam - bardzo się z nich ucieszyłam. :) Przede wszystkim dlatego, że chciałam je wypróbować, ale nigdzie nie mogłam ich u siebie zdobyć.


Kolejny styczniowy prezent i kolejne maseczki. ;) Za drugim razem dostałam dwie maski z Perfecty, które znam i lubię oraz dwie, stosunkowe nowości z Bielendy, czyli maski z serii CBD. Tak szczerze mówiąc to nie nadążam za nowościami Bielendy... tyle tego wypuszczają.


W domu rodzinnym czekała na mnie urocza przesyłka z nowymi kosmetykami Canabo. Być może kojarzycie produkty z Nutki? To ten sam producent :) W moje łapki wpadł krem do  rąk i paznokci, emulsja do higieny intymnej, szampon oraz żel pod prysznic i do kąpieli. Na pewno dam Wam znać, jak sprawdzą się u mnie te rzeczy.


Wśród moich styczniowych nowości znalazła się także urocza paczka od Dove, w związku z ich akcją #uwierzwsiebie, o której Wam pisałam jakiś czas temu. Uwielbiam kosmetyki tej marki więc chętnie je zużyję. :) Dostałam żele pod prysznic, balsamy do ciała, produkty do włosów i dezodorant.


Nowościami uraczyła mnie też marka Love Beauty and Planet - pisałam Wam wiele razy, że totalnie uwielbiam ich kosmetyki. Są genialne. O tych produktach już Wam co nieco wspominałam. W paczce znalazłam maseczkę, szampon w kostce, pastę do zębów i żel do mycia twarzy.


W domu czekała na mnie również paczka od Pure Story - jestem oczarowana tymi produktami i muszę Wam o nich napisać trochę więcej. W zestawie znalazł się balsam do ust, serum do twarzy oraz krem.

I to by było na tyle. :) Zakupów jak widzicie... zero. :D W styczniu przybyło mi w sumie 25 nowych produktów, a łączna kwota, którą wydałam wynosi... 0 zł. :D Miałyście okazję poznać te produkty? Jak się u Was sprawdziły? Co nowego dotarło do Was w styczniu?

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

17 komentarzy:

  1. Niestety nic nie znam z Twoich nowości kosmetycznych :) Najbardziej jestem ciekawa recenzji kosmetyków Pure Story :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, że te produkty Canabo są super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych kosmetyków co przedstawiłaś, to miałam jedynie kilka produktów od Dove, reszta jest dla mnie nieznana..

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne nowości, lubię Dove zwłaszcza antyperspiranty :) Ciekawe jak te maseczki z pierwszego zdjęcia, rzadko do biedry chodzę, więc ich nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo ciekawych nowości tutaj widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahah no to 50 zł do przodu :D Ja wydałam ponad 60. Dla mnie same nowości, ale chyba najbardziej zainteresowały mnie kosmetyki Canabo i Pure Story.

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie z jednej strony Bielenda dużo nowości wypuszcza a z drugiej wycofuje, a szkoda bo miałam ulubioną maseczkę i już jej nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne nowości, kosmetyki Pure Story są genialne! Testowałaś już te maseczki Bielenda CBD? Jestem ich bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi kilka produktów przybyło w styczniu :) Fajne nowości, miłego używania.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja na kosmetyki w styczniu wydałam chyba 60 zł. Ale same potrzebne rzeczy to były:D

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcze też bym chciała mieć tyle nowych kosmetyków za całe 0zł :D Nie znam chyba żadnego z kosmetyków oprócz tych z dove. pure story i love beauty and planet to kosmetyki, których bardzo chciałabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale szczęściara :) tyle perełek wpadło w Twoje łapki, no i pieniążki zaoszczędzone

    OdpowiedzUsuń
  13. wooooow bilans niezły! nic nie wydałaś a tu proszę ile cudeniek do testowania :D super5 !

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Ja osobiście jestem ogromną fanką masek na tkaninie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. musze przetestować te kosmetyki, zaciekawiły mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w styczniu też wydałam 0, ale w lutym już nie jest tak dobrze, bo trochę zaszalałam ze względu na urodzuny :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.