Przegląd maseczkowy #12 - [Marion, Eveline, Perfecta, Lirene, Avon, H&M, Balea, Bielenda, Cien, Delia Cosmetics]

wtorek, 16 lipca 2019

Cześć,
Znowu nazbierało mi się całkiem sporo maseczek, o których chciałabym Wam co nieco opowiedzieć, dlatego nie przedłużając... zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. Napiszę Wam o 12 maseczkach, a do kolejnej części wpisu mam już kolejne 6. :)


1. Maseczka z awokado Marion
Lubię maseczki z Marion, ta również spisała się całkiem przyzwoicie. Ładnie pachniała, a moja buzia po użyciu była zmiękczona, nawilżona i przyjemna w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE

2. Wygładzająca maseczka Eveline
Ja używałam tej różowej wersji i moim zdaniem wypada słabo. Zmywanie było problematyczne, a efekty zerowe. Mój chłopak używał z kolei tej czarnej i ona wypadła lepiej - podobnie źle się zmywała, ale jego twarz była po użyciu dobrze oczyszczona, taka wręcz skrzypiąca.
RÓŻOWEJ NIE KUPIĘ PONOWNIE, CZARNĄ KUPIĘ PONOWNIE

3. Hydrożelowe płatki pod oczy Perfecta
Lubię płatki z tej firmy, ale te nie pobiły moich ulubionych. Były po prostu mocno przeciętne.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

4. Nawilżająca maseczka Lirene
Bardzo fajna maska na większe wyjścia. Super nawilżyła i wygładziła moją buzię. 
KUPIĘ PONOWNIE

5.Wygładzająca maseczka Marion
Ta wersja była trochę przeciętna i niezbyt przyjemnie pachniała. Mam wrażenie, że nie zrobiła na mojej skórze nic specjalnego.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

6. Maseczka w płachcie Avon
Chyba nigdy wcześniej nie miałam żadnej maski z Avon, ta dotarła do mnie od Patrycji z ig. ;) Spisała się całkiem ok. Płachta dobrze dopasowywała się do twarzy, przyjemnie pachniała. Buzia po użyciu była odświeżona i przyjemna w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE 


7. Bąbelkująca maseczka H&M
Płachta była dobrze nasączona płynem i fajnie dopasowywała się do twarzy. Moja buzia po użyciu była nawilżona i przyjemna w dotyku, ale znowu nie zaiskrzyło między nami na tyle, żebym chciała po nią sięgać ponownie.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

8. Maseczka z glinką Balea
Pierwszy raz miałam płachtę, która była podzielona na dwie części - połowa na górę, reszta na dół twarzy. Co prawda dobrze się to trzymało, ale i tak miałam wrażenie, że zaraz spadnie. ;) Buzia była lekko zmatowiona, pory wyraźnie zwężone. Niestety efekt był bardzo krótkotrwały.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

9. Maseczka energetyzująca Bielenda
W tej z kolei się zakochałam. Przepięknie pachniała, a moja buzia po użyciu była dobrze nawilżona i odświeżona. :)
KUPIĘ PONOWNIE

10. Maska na tkaninie na okolice oczu Marion
Tutaj kolejny produkt, który wyglądał ładnie, ale zbytnio nie działał. Wolę standardowe płatki.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

11. Maseczka odżywcza Cien
Jeżeli lubicie słodkie zapachy, to ta maska na pewno Wam się podoba. Ładnie pachnie i dobrze nawilża - może nie jest to jakiś bardzo długotrwały efekt, ale biorąc pod uwagę, że zapłaciłam za nią chyba 1zł to jest naprawdę spoko.
KUPIĘ PONOWNIE 

12. Maseczka łagodząca Delia Cosmetics
Na początku trochę się zdziwiłam, bo ta maseczka piekła po nałożeniu. Na szczęście to uczucie szybko minęło. Zapach był całkiem przyjemny, a moja buzia po użyciu była odżywiona i zregenerowana, co więcej - zniknęły drobne przebarwienia.
KUPIĘ PONOWNIE 

Znacie maseczki z dzisiejszego wpisu? A może któraś Was kusi? :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

18 komentarzy:

  1. Znam jedynie maseczkę bąbelkującą chmurkę z Bielendy oraz maseczkę z Delii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mało z nich miałam, ale na tę z Bielendy narobiłaś mi ochoty :P

    OdpowiedzUsuń
  3. No nawet kilka masek z tego grona znam :) Maski Marion - awokado było akurat moim zdaniem przeciętne, ale ta kapsułka była całkiem fajna, miło ją wspominam. Bąbelkująca Bielenda była super! Ta z Cien taka sobie, ale jak na taką cenę działanie było na prawdę niezłe ;) No i tyle chyba, chętnie wypróbowałabym płatki Perfecta - ale te niebieskie, bo te chyba są najmocniej polecane ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na Twoją opinię o najnowszych maseczkach Bielendy - o Monsterkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat nie miałam tych maseczek ale ostatnio własnie się zastanawiałam nad kupnem tej od Avon i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba wszystkie te firmy testują na zwierzętach :(
    BLOG
    YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. galaxity z eveline - uwielbiam <3 i z tego co się orientuje ( a interesuje się takimi szczegółami) to EVELINE na pewno na zwierzętach swoich produktów nie testuje, także tu spokojnie, bez obaw :)

      Usuń
  7. Bardzo kusiła mnie ta bąbelkująca bo jeszcze nie miałam okazji przetestować maseczki w takiej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O mam maseczkę z Delia, ciekawe co będzie u mnie? A mnie piekła kiedyś skóra po maseczce z Farmona herbal.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczek nigdy dosyć! Mnie również bardzo sposobała się maska bąbelkująca i dziś pędze na zakupy :) Od razu testy musi przejść!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dziś zrobiłam sobie maseczkę miodową Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę,że bilans pól na pół :)
    też mam trochę zaległych maseczek,chyba trzeba je zacząć używać

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam jedynie Marion Awokado:) Ciekawa jestem pozostałych:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niektóre maseczki chętnie przetestuję :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam maseczki! ;)
    Ale nie znam żadnej z tych.

    OdpowiedzUsuń
  15. sporo ich - fajny wpis. Nie miałam żadnej. Raczej wolę tkaie maseczki w dużych opakowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chmurki od Bielendy mnie kuszą, miałam wersję mojito i byłam zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.