Czerwcowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

sobota, 20 lipca 2019

Cześć,
Pierwszy wakacyjny miesiąc za nami, dlatego przychodzę do Was dzisiaj z czerwcowym denkiem. Kilka produktów standardowo sięgnęło dna, a co za tym idzie, to najwyższa pora, żeby co nieco o nich napisać.

Czerwcowe denko 


Zacznę od zużyć z domu rodzinnego, które znowu zmieściły się na jednym zdjęciu. :)

1. Pianka do mycia rąk Cien. RECENZJA innej wersji 
Kiedyś kupiłam aż trzy wersje zapachowe - cieszę się, że w końcu zużyłam ostatnią. Pianka była mocno przeciętna, lubiła wysuszać i niezbyt przyjemnie pachniała.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

2. Pasta do mycia twarzy Bielenda. RECENZJA 
Uwielbiam kosmetyki z Bielendy, ta pasta również spisała się super. Sprawdzała się i do mycia i jako peeling. Dawała też radę jako maseczka. Uważam, że to bardziej udana wersja niż ta czarna.
KUPIĘ PONOWNIE

3. Żel pod prysznic Palmolive
Lubię żele tej marki - ten też spisał się fajnie. Dobrze oczyszczał i pięknie pachniał.
KUPIĘ PONOWNIE

4. Olejek do kąpieli Farmona
Te olejki z Farmony są cudne. Ta wersja również mnie zachwyciła. Ładnie pachniała, świetnie się pieniła.
KUPIĘ PONOWNIE 


A tak prezentują się zużycia z Krakowa. Jest ich zdecydowanie więcej, co nie ukrywam - bardzo mnie cieszy. :) Wgl ostatnio jakoś bardziej cieszą mnie denka, niż nowości. Mam jakiś przesyt kosmetyków. :) 


5. Żel pod prysznic BeBeauty
Lubię żele z Biedronki, ten też mnie zauroczył. Pachniał podobnie do standardowego zapachu z Nivei - fajnie oczyszczał, nie wysuszał.
KUPIĘ PONOWNIE

6/7. Żele Isana
O żelach tej marki pisałam Wam już x razy. Te dwie wersje zapachowe były wyjątkowo udane i bardzo mi się spodobały. Standardowo już - oczyszczenie na dobrym poziomie. :)
KUPIĘ PONOWNIE 

8. Kokosowy peeling pod prysznic Isana
Nie jestem fanką kokosowych kosmetyków, ale ostatnio powoli przekonuje się do tego zapachu. Ten peeling całkiem dobrze zdzierał martwy naskórek i przyjemnie wygładzał skórę. No i pachniał jak ciasto kokosowe :)
KUPIĘ PONOWNIE 


9. Termo-spray do prostowania włosów Loton. RECENZJA
Po ten spray sięgam nieprzerwanie od 2014 roku. Jest najlepszy. Świetnie chroni włosy przed wysoką temperaturą.
KUPIĘ PONOWNIE 

10. Maska do włosów Cien
Bardzo słaba maska do włosów z Lidla. Miałam wrażenie, że jedyne z czym sobie radzi to ułatwienie rozczesywania. Do tego pachniała dosyć chemicznie.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

11. Balsam do włosów Baikal Herbals
Ostatnio znudziły mi się rosyjskie kosmetyki. Ten balsam też nie wywołał u mnie żadnego większego wow - włosy po użyciu łatwo się rozczesywały i były delikatnie zmiękczone. Pachniał ziołowo.
NIE KUPIĘ PONOWNIE 


12. Peeling do ciała z masłem shea Orientana 
Uwielbiam peelingi, ale z tym nie połączyła nas miłość. Fajnie zdzierał martwy naskórek, ale nie był zbyt wydajny i bardzo specyficznie pachniał.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

13. Żel do mycia twarzy z pigwą Cien
Bardzo przyjemny, chociaż niezbyt wydajny żel. Ładnie i owocowo pachniał, dobrze radził sobie z resztkami makijażu. Twarz po jego użyciu była oczyszczona i miła w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE

14. Kremowy płyn do higieny intymnej Ziaja 
Płyny z Ziaji bardzo lubię i chętnie po nie sięgam. To już kolejne zużyte przeze mnie opakowanie. Dobry kosmetyk w przyzwoitej cenie. :)
KUPIĘ PONOWNIE


15. Sypki puder bananowy Eveline. RECENZJA
Zdecydowanie jeden z fajniejszych pudrów, jakie miałam okazję używać. Przepięknie wyglądał na buzi, długo się utrzymywał i był całkiem wydajny.
KUPIĘ PONOWNIE

16. Baza matująco-wygładzająca AA
Kocham bazy od AA - ta również mnie oczarowała. Sprawdziła się zarówno pod podkładem, jak i solo. Buzia po użyciu była ładnie zmatowiona i wygładzona, podkład trzymał się o wiele dłużej.
KUPIĘ PONOWNIE

17. Mgiełka utrwalająca makijaż Eveline
Fajna, ale nie najfajniejsza mgiełka. Dobrze utrwalała makijaż, ale była baaardzo niewydajna. Mam wrażenie, że skończyła się zanim zaczęłam ją dobrze używać. 
NIE KUPIĘ PONOWNIE 


Na koniec już standardowo maseczki  18-24+ całkiem fajna próbka. Pozytywne wrażenie wywołała na mnie detoksykująca maseczka od Evree, a także ta płachta z Fitokosmetik. Reszta w sumie też nie była zła, ale jakiejś większej miłości brak. :)

Miałyście okazję poznać te kosmetyki? Jak się sprawdziły?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

14 komentarzy:

  1. woooow spore te użycia, ładnie CI poszło! a ostatnio z głupa kupiłam tę pastę z bielendy i cieszę się, że masz dość pozytywną opinię na jej temat ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne denko, kokosowy peeling pod prysznic Isana brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś kupowałam tylko produkty do higieny intymnej z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko :) Znam z niego żel Palmolive - na początku był spoko, ale potem już przestał mi odpowiadać zapach. Dodatkowo mam wrażenie, że te żele są mega nie wydajne.. Maskę evree bardzo lubię, a ta cien też była niczego sobie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest tego wszystkiego sporo :) Większości produktów nie znam. Sama zbieram się do wpisu denkowego - ale u mnie to pojawiają się co pół roku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo spore zużycia! Ja właśnie kończę żel z Isany Rainbow Cake :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel Isany kawa wanilia chciałam ostatnio kupić, ale jakoś pomyślałam, że nie będzie to pewnie taka kawa, jakiej bym oczekiwała i wzięłam inną wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Denko spore, znam tylko ziaję płyn do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo zużyć, szkoda że pianka waniliowa lubiła wysuszać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno temu miałam żel Palmolive i podobał mi się jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne denko, swego czasu używałam żele z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tą piankę z Lidla waniliowa i nie przypadła mi do gustu tak jak mango :) Ten żel z Palmolive mnie kusi :) Żel pod prysznic kawa z wanilią mam i lubię :)Ten kokosowy peeling mnie ciekawi :) Ta baza matująco-wygładzająca będzie moja <3 Duże denko :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.